NAJBLIŻSZE WYDARZENIA

"Każda kamienica, to kawał historii”

Administrator, 16 lipca 2020
"Każda kamienica, to kawał historii”

"Każda kamienica, to kawał historii”, pod takim hasłem Fundacja „Vladislawia”– Operator kawiarni obywatelskiej „Śródmieście Cafe”,  wznawia cykl prezentacji włocławskich kamienic ze Śródmieścia i krótkich informacji, a także ciekawostek o wybranych budynkach. Informacje opracowano na podstawie dokumentacji archiwalnej udostępnionej przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Toruniu - Delegatura we Włocławku, a także wiedzy wieloletniego, byłego pracownika Urzędu Miasta – architekta Wojciecha Bromirskiego.         

O ciekawostki związane z budynkami, poproszony został Krzysztof Cieczkiewicz, włocławski przewodnik turystyczny, należący do Oddziału Kujawskiego PTTK. Ze względu na Covid 19, nie będzie spotkań, ale mamy propozycję dla ciekawych poznania 10 wybranych kamienic w Śródmieściu, czyli konkurs fotograficzny.


Co kilka dni na Facebooku kawiarni obywatelskiej „Śródmieście Cafe” będzie publikowana krótka historia i ciekawostki o wskazanym budynku i jego fotografia. Uczestnicy konkursu proszeni będą o sfotografowanie kamienicy w taki sposób lub taką techniką, która będzie wyróżniała ją pod kątem artystycznym, nowatorskim (np. sfotografowanie przez szyby samochodu, zaparkowanego naprzeciwko lub odbicie budynku w bocznym lusterku samochodu, albo w półcieniu itp.). Liczymy na pomysłowość autorów zdjęć i przesyłanie ich (3-5) pod wskazany adres: fundacja@ksw.wloclawek.pl z dopiskiem „zdjęcie na konkurs – Każda kamienica, to kawał historii” . Wyróżnione zdjęcia znajdą się w albumie z kamienicami prezentowanymi w cyklu na zakończenie 2020 roku.

Zobacz: Regulamin konkursu fotograficznego w ramach cyklu „Każda kamienica, to kawał historii” [doc]

Pierwszą propozycją jest kamienica u zbiegu ulic 3-Maja 7 (Nowej) i Cyganka 14. Powstała na  dwóch pustych placach, które w 1844 roku, kupił Michał Nowacki – lekarz Szpitala powiatu kujawskiego. Budynek oddano do użytku  w 1847 r. W tym okresie posiadał sutereny, parter i pierwsze piętro. W podwórzu zaś pobudowano: spichrz, stajnię, wozownię, kurniki, chlew, drwalnię i oczywiście kloakę. W 1851 r. Naczelnik Powiatu Włocławskiego, chciał odkupić kamienicę na potrzeby urzędu. Transakcja ta jednak nie doszła do skutku. Więcej szczęścia miał Ignacy Nowakowski, który w 1862 r. kupił nieruchomość za 10.800 rubli. Kolejnymi właścicielami budynku byli: małżonkowie Franciszek i Paulina Łukasikowie (1879), Alfred Pahl i Wincenty Zaleski (1921), a po roku tylko Alfred Pahl. Od 1891 do 1918, wdowa Paulina Łukasik prowadziła w tym domu Hotel Mazowiecki. W okresie dwudziestolecia międzywojennego i w pierwszej połowie lat 30., kamienica została przebudowana. W 1927 r. w części narożnej parteru, zostały urządzone dwa sklepy. W tym samym roku, wykonano projekt na budowę dwupiętrowego budynku od ulicy Cyganka i nadbudowę II piętra nad istniejącą oficyną od tejże ulicy. Natomiast w 1935 r. ukończono nadbudowę istniejącego frontowego domu piętrowego. Również wnętrza kamienicy w tym okresie zostały przebudowane. Zmiany różnego rodzaju wprowadzono także w czasie remontów po roku 1945. (opracowano na podstawie materiałów archiwalnych, udostępnionych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Toruniu - Delegatura we Włocławku).

Kilka ciekawych informacji na temat tej kamienicy, przekazał Krzysztof Cieczkiewicz – przewodnik PTTK, a zarazem były mieszkaniec tego budynku.

„Alfred Pahl to Niemiec, który w czasie okupacji ratował ludzi, którzy przychodzili do miasta handlować żywnością. Groził za to obóz lub wywóz na roboty przymusowe do Niemiec. Przez jakiś krótki czas funkcjonowała tam szkoła techniczna, przeniesiona później na ul. Ogniową (ok.1929r). Dom o wielu mieszkaniach, których wysokość sięga ok. 3m. wybudowany został przy ruchliwych ulicach i na podmokłym terenie, dlatego wymagał spięcia murów specjalnymi klamrami /istnieją do dnia dzisiejszego/. Nieprzemyślana decyzja o likwidacji małych sklepików i zbudowanie sklepu elektrycznego spowodowała, iż podłoga na I piętrze w narożnym mieszkaniu „bujała” się pod nogami. Co mieściło się  w budynku? Przede wszystkim piekarnia i cukiernia p. Sawickiego i wspaniałe lody. Był też zakład fryzjerski p. Zielińskiego i zegarmistrzowski p. Krzyżaniaka. To od strony ul. Cyganka.  Przez jakiś czas na parterze funkcjonowała pracownia fotograficzna. Kamienicę zamieszkiwali w różnych okresach znane osobistości m.in. Krzysztof Włodarczyk, dyrektor Uzdrowiska „Wieniec”, lekarka A. Paczkowska, Pani Barczowa, która była modystką w pracowni p. Xsiężopolskiej, Pan Ciechurski z  rodziną - wspaniały zegarmistrz, który wyszkolił wielu fachowców w tej dziedzinie.



Budynek u zbiegu ul.3-Maja 7 i Cyganka 14, zamieszkiwali także komornik sądowy p. Zieliński, krawcowa p. Kamińska, znakomity kuśnierz p. Rosowski. Na parterze mieścił się warsztat rowerowy, w którym Pan Szafrański z każdego „złomu” potrafił wyczarować coś co jeździło. Pamiętam innego mieszkańca, Pana Lassotę. Hodował kury i był kimś w rodzaju gospodarza tego obiektu. Inny lokator Pan Cieślakiewicz był pracownikiem drukarni na Brzeskiej tak jak moja Mama, Julitta. To był „trzon” mieszkańców tej kamienicy, oczywiście obecnie ze starych lokatorów nie ma już nikogo. Podobnych domów wyłożonych ciętymi szkiełkami, które dzieciaki namiętnie wyłuskiwały /te niebieskie/ było kilka. Wszystkie pobudowane na początku lat 30. ubiegłego wieku, m.in. przy ul. Szczęśliwej, Św. Antoniego i nieistniejący budynek „Myśliwskiej” przy Przedmiejskiej” (relacja Krzysztofa Cieczkiewicza) 

 

 

NEWSLETTER

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!